poniedziałek, 20 września 2010

OBIETNICOWO OWOCOWO

Powstało kilka broszek. Obiecane były jeszcze przed wakacjami... ale podarowane wczoraj - zatem dopiero teraz się pojawiają. Oto one!


Zgodnie z życzeniami:
ANANAS


ARBUZ


MANDARYNKA


Dużo koloru, dużo radości.
Na ujawnienie czeka długa lista kolczyków. Masa ich powstała - zatem i masa zdjęć stopniowo będzie się pojawiać.
Zapewniam, ze wszystkie przedmioty tu widoczne mogą być wykonane w liczbie... hm... nieograniczonej - dla miłośników oryginalności także da się coś wyprodukować.

niedziela, 5 września 2010

ZALEGŁOŚCI...

...ciąg dalszy, ale to już ostatnie - przynajmniej z frywolitek :)
Kolczyki powstały w nagłej potrzebie chwili - trzeba było mieć coś do uszu w odpowiednim kolorze, a że zwykle w szafie takiego nie mam, a co za tym idzie i w zbiorze kolczykowym raczej nie - cóż pozostało, trzeba było zrobić! I tak oto są błękitno/turkusowe do-uszniki - powstałe w tramwajowych podróżach: dom-praca-dom :)



A w słowach ostatnich mała zapowiedź większego tramwajowo-podróżnego projektu. Poniższe kwiatuchy są niewielkie, ale śmigam je prędko i ten kordonek!, tak rewelacyjny - polecam: Floretta firmy Coats, numer 20 a kolor: 4494. Zachwycił mnie ogromnie!



Projekt ten frywolitkowy, długoterminowy jest, więc pewnie w 'międzyczasie' powstaną inne prace. Obiecanych jest kilka pomysłów...

FOLETOWO, KWIATKOWO, KORONKOWO...

Wzięło mnie na FIOLETY - to żadna nowość ;)
Ale foto dziś, będzie całkiem FIOLETOWE:
Jako pierwsze ukończone WRESZCIE wcześniej zapowiadane frywolitkowe kolczyki tworzone pod Poznaniem - piękny to był czas CISZY!
Kolczyki pierwsze moje własne:)



Drugi fiolet dziś, to moje doniczkowce: fiołek i lawenda.

Zwłaszcza lawendowo jest pięknie na parapecie.

Uwielbiam zapach lawendy, ale wyłącznie ten NATURALNY. Dlatego marzę o ogrodzie gdzie będzie jej pełno... oj... będzie!

Jeszcze kilka drobiazgów czeka na swoją kolej, a ponieważ są 'powody do tworzenia' to możliwe, że i dziś się pojawią.

wtorek, 31 sierpnia 2010

PO URLOPOWO...

...sporo udało się dokończyć.
Pierwsze na taśmę rzucam koraliki - ulepione z masy termoutwardzalnej FIMO.
Wydawałoby się, że to modelina, ale moim zdaniem, nie całkiem:) Inaczej się z tym pracuje. Lepiej. Daje większe możliwości i ma PRZEOGROMNĄ paletę kolorów.
Tu czerwień, bo to, dla znanej:) już miłośniczki tajemniczości czerwieni - Dobrej Wróżki.
Koraliki połączyłam gumko-żyłką tworząc 'nanadgarstnik'



Kolejny ukończony nanadgarstnik jest upleciony. Z czasów szkolnych pamiętam, ciągle przypięte do nogawek spodni agrafki, z pękiem kolorowych nitek. Udało mi się wtedy, nauczyć wielu różnych wzorów. Zdarza się, czasem do tego wracać. Zakładki do książek, czy breloczki do kluczy powstają równie ciekawe jak bransoletki.
Tutaj wzór z książki "Bransoletki Przyjaźni", której autorką jest Veronique Follet.


Ponieważ oba, miały być prezentami - a prezentem jest także opakowanie, ukryłam je, w kopertki z kolorystycznie dobranymi detalami.
Jedna ozdobiona właśnie koralikami. Druga frywolitkowym kwiatkiem,(które tworzę w tramwaju, jadąc do pracy) i piankową ważką. Na koniec trochę stempli, dziurkaczy i GOTOWE!

czwartek, 26 sierpnia 2010

PO KOLEJNYM POWROCIE...

...ciągle wracam, ot, wakacyjny czas. Dobrze, że jest bo inspirują mnie inne miejsca... poznawanie innych kultur.... ech...
Ale wracam bo śpieszę z informacja o Candy w MAGDOWO.PL
Zapraszam bo lista słodkości DŁUUUUUUUUUGAŚNNNNNNNAAAAAAA!!

Do samego sklepu także polecam zajrzeć.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...