niedziela, 7 listopada 2010

WSZYSCY MAJĄ WŁASNE STEMPLE...

...mam i ja.
Stemple wydłubane w gumce każdy z nas ma...
...mam i ja :)
A pomysł jest świetny i naprawdę można się przy tym doskonale bawić.

Pierwsze które godne są pokazania:
Ptaszory
Pierwszy Ptaszor miał skrzydełko... ale jakoś mnie niespecjalnie przekonywał... to mu usunęłam(dlatego są dwa odbite Ptaszory).
Liście bo jesień nadciągnęła, dmuchawcowe lotne nasionko- bo lubię! i serce z zawijasów :)
A na ostatniej odsłonie dodatkowo:
wróżkowa różdżka
Wszystkie stemple wyryłam w gumce do ścierania, wzór nanosząc najpierw na kalkę kreślarską miękkim ołówkiem. By wzory wiernie w gumce wyrzeźbić używałam rylców do linorytu i zestawu skalpeli. Oczywiście pomysł wielokrotnie podpatrzony - bo nie na jednym blogu zobaczyć można takie dzieła.
Można więc teraz tworzyć jesienne prace ;)

środa, 3 listopada 2010

PREZENTOWO

Słów kilka tylko, bardzo szczątkowo bo zdjęć będzie dużo (i to znów będą i te mniej dobre).
Prezentowo bo maleńkie zamówienie się zrobiło, breloczki sztuk dwie, oba dla Panów więc 'Kwiatki, Bratki i Stokrotki... ' zostały na łące ;)
a tu pojawią się:

zespołowo: odsłona pierwsza

 
pleckowo

Kolejną dużą serią zdjęć opatrzone są 'naczekoladowe okładeczki'
Robiłam je raz pierwszy zatem muszę się troszkę pochwalić - bo wyszły... dobrze ;)

w komplecie
w bliskości

we wnętrzu ;)

jedyna bardziej kobieca ;)
wyśmienicie może nie, ale dobrze wyszły.

Zaległości ciągle się produkują nowe, pomysły w głowie się już niemal nie mieszczą... ale dziś to nie najlepsza chwila by się nimi dzielić.

czwartek, 28 października 2010

WRESZCIE

Wreszcie udaje się znaleźć czas by usiąść nad zrobionymi wreszcie zdjęciami ukończonego wreszcie naszyjnika który wreszcie został podarowany Dobrej Wróżce. Bo ta zajaweczka wcześniejsza dotyczyła właśnie naszyjnika. Kulkowego, filcowego, kudłatego naszyjnika...

a oto i on - filcownik czerwono - szary
w odsłonach kilku:


w całej okazałości

w 'rozciągłości'

w bliskości
Radość to ogromna bo filcowane kulki jako-tako się prezentują.

Zapowiadałam że był twórczy czas więc dodaję (słabej jakości) zdjęcia sympatycznego zamówienia. Zostałam poproszona o Zaproszenia na Chrzest Święty pewnego słodziaka Stanisława ;)
Oto one:


a gratisowo wpadły jeszcze:



Na dziś to wreszcie koniec.
Choć ciągle są ukończone kolejne twory... na które kiedyś przyjdzie wreszcie czas :)

poniedziałek, 18 października 2010

KOLEJNA ZAPOWIEDŹ

   Twórczy czas :)
Choć raczej większa aktywność na blogu, niż więcej tworzenia :)
Jest zapowiedź kolejna.
Radość ona ogromną przyniosła. To znów debiut - całkiem pierwszy taki twór. Dlatego ciszę się ogromnie i już nie mogę doczekać chwili, gdy trafi do rąk Szanownej Dobrej Wróżki i będę mogła chwalić się w całej okazałości ;)

Już niebawem... ustalamy tylko detale jeszcze ;)

Hm... jeśli dalej będzie tak aktywnie, będę mogła dołączyć do '365' :) :)

Pozdrawiam tych którzy jakimś 'zbiegiem okoliczności' tu trafili ;)

TOWARZYSZKA ŻYCIA

Ponieważ zgodnie z zapowiedzią, Towarzyszka Życia jest już w dobrych rękach Panny L. mogę ujawnić, co się pod tą nazwą kryje.
Otóż z filcu powstała Sowa... Sowa-Mądra-Głowa.


Trudno mi ocenić która z nas - ja czy Panna L. jest z niej bardziej zadowolona :) Obie narobiłyśmy sporo zamieszania, hałasu i pisku :)
Ponieważ nieskromnie uznaję, że wytworzyła się wyjątkowo fajna Sowa - fot dużo się wyprodukowało oszczędzam Was jednak :)

W promieniach zachodzącego słońca :)

 

I ostatnia odsłona Sowy-Mądrej-Głowy:


Gdyby ktoś miał wątpliwości, Sowa-Mądra-Głowa jest broszką.
Powstała w całości z filcu (dodatkowo usztywnione ma plecki, także filcem, ale grubszym) i muliny z dodatkiem jednego koralika :)

Już się w głowie rodzą kolejne i kolejne z nimi szałowe pomysły :)
Jeśli chcesz, podobna może być Twoja... poleci gdzie zechcesz a i upierzenie może mieć, choćby w kolorach tęczy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...