Komfort pisania pierwszego posta to świadomość, że jeszcze nie wszyscy go przeczytają, nie każdy będzie ciekaw, nie każdy zechce. A później - może nie każdy dotrwa...
Walczę by się nad tym pierwszym tak nie rozczulać - ot zaczynam istnieć blog-owo. Z potrzeby rodzącej się już dawno, długiego namawiania i zachęcania: oto jest!
Zaczynam na-lodówkowymi podtrzymywaczami - inspiracją dla nich prace Oli. Tam poznałam się z magnesami - zapragnęłam i oto pierwsze próby. Zapakowane bo idą 'do świata'. Miało być owocowo i jest... a szykuje się jeszcze jedna owocowa spodziewajka.
Sza jednak... Cichosza - bo szczęśliwie obdarowane nic jeszcze nie widziały.
na-lodówkowe podtrzymywacze treści
w odsłono/zasłonach dwóch
w odsłono/zasłonach dwóch

Pozdrawiam serdecznie i niech się blog wraz z pasjami rozwija! Będę kibicować!
OdpowiedzUsuńMagnesiki słit :)