środa, 21 września 2011

ZALEGŁOŚCI KTÓRE GDZIEŚ SĄ....

 ...a nie ma ich tutaj ;)

Frywolitkowej przygody dalszy ciąg już teraz opatrzonej także fotografią która czekała na ujawnienie się :) a na ujawnienie jej i ja czekałam :)

Otóż:

w pierwszej kolejności BROSZKI wykonane na filcu :)






A dalej ozdoby do włosów:




I symbolicznie tylko kolczyki z frywolitkowej koronki:



Korzystając z radosnego wolnego dnia uciekam sprzed komputera chwytając każdą wolną chwilę ;)

Pozdrawiam :)

piątek, 16 września 2011

CISZA USPRAWIEDLIWIONA ;)

Tak, znów cisza na blogu powodowana wyjazdem - dawno już planowanym i ciągle upragnionym - Tatry. Ot, zwyczajnie, żadnych zagranicznych podróży, żadnego latania samolotami - tutaj, stopem (nieco) a później już tylko tam gdzie nogi dadzą radę ponieść ;)
Tatry pokazały mi też teraz inne swe oblicze... szczegółów jednak oszczędzę.
Kilka zdjęć tylko: 

 


 
A teraz kilka zdjęć nowej (choć już nie tak bardzo -  ale nie publikowanej ;) twórczości).
Stopniowo będę dodawać kolejne zdjęcia by jednorazowo całą serią nie zanudzić. Na początek masa fimo - kolejne z nią eksperymenty zakończone - takim skutkiem:
Kolczyki:


Broszki:


Naszyjniki/wisiorki:



Na dziś fimo-twórczość, i choć została jeszcze garść niesfotografowanych - pokazuję  te którym udało się znaleźć chwile szczęścia na wygrzanej słońcem przecudnej urody ławce w pobliskim parku ;)

A już niebawem nieco w temacie nowych frywolnych pomysłów ;)

sobota, 13 sierpnia 2011

hm....

...udało się zatem dokonać kolejnej długaśnej blogowej ciszy. Powodów kilka ...bo Krakowskich dni kilka, ...bo w Drodze jeszcze więcej dni - między Krakowem a Częstochową, ...bo powrót do codzienności trudny. 
Ale wracam z walką o regularność... przynajmniej odwiedzin na Waszych blogach.
Około podróżnych zdjęć oszczędzę. Tylko jedno - bo zachwyt, bo Miłosz...

Linie papilarne Miłosza a pod nimi litery - pełno liter... rozsypane metalowe litery... słowa w rozsypce...
Lubię ten pomysł, na przywoływanie pamięci o sławnych Polakach którzy odeszli przez cały rok. A z Miłoszem, związany jest pomysł - który także zachwycił - konkurs na czcionkę w stylu Miłosza - jedyną i niepowtarzalną - i wtedy zaglądając do książki będzie wiadomo, że to On jest autorem.

Twórczo -  się dzieje. W głowie głównie, bo skoro za oknem czasem słońce to wolę go nie marnować ;)

Pozdrawiam w sierpniową noc spadających gwiazd :)


>|<

niedziela, 17 lipca 2011

Z GŁOWĄ W CHMURACH cd...

Myśli coraz więcej...
Pragnień jakby przybywa i ciągłe kołatanie czy je zrealizuję czy... czy może znów będzie jak zawsze...

By uzupełnić poprzednie marzeniowe rozważania zapraszam do poczytania ostatnich opowieści z betonowego lasu.

Pozdrawiam i wracam do pisania.

wtorek, 12 lipca 2011

Z GŁOWĄ W CHMURACH

  Hm.... taki dzień, że głową gdzieś ponad szarością rzeczywistości.
Wysoko gdzieś, między niebowymi niebieskościami a puchatością obłoków... Tam, gdzie marzenia stają się realne, nieco bardziej niż zwykle.






Właśnie temat Marzeń me myśli ogarnął dziś.
Wypytałam ludzi obok będących.... o marzenia takie na teraz, na dziś - z szybka odpowiedzią, bez analizy - teraz i już.
Zastanawiałam się, co nas blokuje przed ich realizacją i jakie one są - czy mierzalne miarą czasu, pln-ów koniecznych do realizacji.... czy takie całkiem oderwane od miar...
Czy to czasem nie brak odwagi hamuje nas przed realizacją własnych pragnień?


Pięknie jest Marzyć...

>|<
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...